Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 22 2017

nikogonigdybardziej
0280 c860
nikogonigdybardziej
9704 e357
nikogonigdybardziej
nikogonigdybardziej
6788 91dc 500
Reposted fromspring-flow spring-flow
nikogonigdybardziej
Reposted frombluuu bluuu viawasteland wasteland
nikogonigdybardziej
1815 a3f8 500
Reposted fromsummer-vibes summer-vibes viahairstyles hairstyles
nikogonigdybardziej
Reposted frommayamar mayamar viawasteland wasteland
nikogonigdybardziej
4986 1878 500
Reposted fromretro-girl retro-girl viawasteland wasteland

June 18 2017

nikogonigdybardziej
6746 66f5
Reposted fromretro-girl retro-girl viahairstyles hairstyles

June 10 2017

nikogonigdybardziej
7823 dd2b 500
Reposted fromspring-flow spring-flow viawasteland wasteland

May 30 2017

nikogonigdybardziej
nikogonigdybardziej
nikogonigdybardziej
2571 3a65
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viawasteland wasteland

May 21 2017

nikogonigdybardziej

April 28 2017

1793 7cce 500

spiritofally:

Back in middle school, my friends and I used a very simple coded language for writing secret messages. I saw some posts about needing to hide one’s beliefs from partners/bosses/parents so I wanted to share it with you! These would also be great to incorporate into sigils since they are simple lines and dots.

Reposted fromcatplant catplant viaselsey selsey
nikogonigdybardziej
1085 53ee
Reposted fromnezavisan nezavisan viamyzone myzone

April 27 2017

nikogonigdybardziej
2204 d6e8
nikogonigdybardziej
0616 09c0 500
Reposted fromkokosowas kokosowas viaselsey selsey
nikogonigdybardziej
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.

April 25 2017

nikogonigdybardziej
„Zdradziłem, bo…” – po tych trzech kropkach zazwyczaj pada milion powodów, próbujących wybielić to co się zrobiło. Już sam nie wiem czy próbujecie przekonać mnie czy samych siebie?   Nie ważne, że w waszym związku nie układa się tak jak dawniej. Nie ma kompletnego znaczenia, że nie poświęcacie sobie tyle czasu co kiedyś. Nie rozmawiacie zbyt wiele. Nie uprawiacie seksu. Nie chodzicie na randki. Zniknęły jakiekolwiek starania się, wzajemna czułość, wsparcie i troska o drugą osobę. Nie ważne. To wszystko w tym wypadku nie ma kompletnie znaczenia. Zdrada jest najgorszą rzeczą, która może wydarzyć się w związku, jest dnem z kilometrową warstwą mułu, jest zwykłym świństwem… a próba zrzucenia odpowiedzialności na osobę zdradzaną jest po prostu kurewsko żałosna.   Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady. Jak cokolwiek w związku nie odpowiada, to trzeba o tym rozmawiać. Jak partner nie słucha to trzeba mówić głośniej. Jak nic nie działa i nie widać nadziei to najmądrzejszą rzeczą jaką można zrobić to – odejść.   Zdradzają ludzie słabi, niedojrzali emocjonalnie, o niskim poczuciu własnej wartości, tchórze, a wreszcie gówniarze, których jedyną odpowiedzialnością w życiu jest wytarcie tyłka papierem toaletowym. Facet, który nie potrafi skupić się na jednej kobiecie nie jest wart żadnej. To samo tyczy się kobiet, które nie potrafią uszanować samych siebie. Kurestwo to kurestwo i nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia.
http://www.oczamimezczyzny.pl/zdradzilem-bo/
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl